Archiwum na Październik, 2009

Trochę wody w Wiśle upłynęło, od kiedy zdobyłem ostatni certyfikat Sun’a i pomyślałem sobie, że czas wziąć się do roboty, przeczytać co nieco i zaatakować certyfikat SCDJWS (Sun Certified Developer For Java Web Services).

Już od ponad dwóch lat mam do czynienia z Web Services, więc problemu z egzaminem być nie powinno. Spróbowałem swoich sił w testowym egzaminie dostępnym na stronie Whizlabs i osiągnąłem wynik 72%. Zdany. Test ten jest wprawdzie zgodny ze starszą wersją egzaminu (310-220) ale daje mi wyobrażenie o posiadanych umiejętnościach.

Do właściwego egzaminu postanowiłem się przygotować, korzystając z poniższych materiałów:

  • Mark Hansen: SOA Using Java Web Services – świetna książka dla chcących tworzyć aplikacje SOA w oparciu o JavaEE Webservices. Książka nie pokrywa całej tematyki egzaminu (m. in. JAXR, UDDI)
  • Richard Monson-Haefel: J2EE Webservices – stanowi uzupełnienie powyższej o brakujące tematy.
  • Mikalai Zaikin: CDJWS 5.0 Study Guide – poradnik dostępny online. Za 12 USD możemy kupić go oraz Quiz w formie pdf’a.

Egzamin planuje na początek grudnia, o wynikach dam znać.

Comments 3 komentarzy »

Krótko na temat tego albumu: kopie tyłek.

Nie byłem nigdy fanem Behemotha. Choć lubię ciężkie granie, to black metal do mnie nie przemawiał.

Pomimo tego, głównie za sprawą promocji zespołu w mediach, oraz zamieszaniu wokół osoby Nergala, postanowiłem sprawdzić, co też mogę znaleźć na najnowszej płycie zespołu. Odwiedziłem ich profil na MySpace i to, co usłyszałem wcisnęło mnie głęboko w moje obrotowe krzesło ;)

Evangelion, to kawał zajebistej metalowej muzyki. Ciężkie, szybkie i ciekawe riffy, świetne solówki, perkusja, która może u wrażliwszych słuchaczy spowodować palpitacje serca ;) Growling Nergala, którego słucha się bez zmęczenia.

Ta płyta na najbliższe dni będzie mi umilać pracę, oraz stanie się albumem, od którego zacząłem słuchać Behemotha.

Comments Brak komentarzy »

Tydzień temu, na onecie ujrzałem recenzję gry, która prezentowała bardzo ciekawą grafikę.

Machinarium, bo o niej to mowa, na screenach prezentowała się naprawdę wyjątkowo. Ręczenie rysowane ekrany, ogromna ilość szczegółów i bardzo ciekawe lokalizacje. Postanowiłem zagrać i po szybkim wyszukiwaniu, znalazłem demo gry bezpośrednio na stronie twórców, studia Amanita Design.

Nie jestem wielkim fanem przygodówek, ale w tej grze zakochałem się od samego początku.

Oprawę graficzną  już chwaliłem, jest niesamowita. Wspaniała jest również oprawa muzyczna, którą skomponował na potrzeby gry Tomáš Dvořák.

Bohaterem Machinarium jest robocik, którego historię poznajemy w trakcie grania. Świat gry jest pełen robotów, żelastwa i oleju i jest on niezwykle klimatyczny.  Zagadki, które przyjdzie nam rozwiązywać są bardzo ciekawe i nie powinny sprawić wielu kłopotów graczowi.

Machinarium zrobiło na mnie ogromne wrażenie, tak, że po chwili grania w demo, ściągnąłem pełną wersję ze strony twórców. Cena nie jest wygórowana a gra jest jej warta. W zamian dostajemy wersje na trzy platformy systemowe oraz muzykę ze ścieżką dźwiękową, której słucha się z ogromną przyjemnością.

Gra ma tylko jeden minus: jest stanowczo za krótka. Czekam z niecierpliwością na kolejne produkcje Amanita Design.

Comments Brak komentarzy »